Zhańbione buntem “Westerplatte” …

To niesamowita i zapomniana historia uznanych oficjalnie za  terrorystów grupy polskich  marynarzy , którą warto pamiętać i przypomnieć dziś już w wolnej Polsce. Napisana została losami Henyka Barańczaka ) i przekazana przez jego serdecznego przyjaciela  Zygmunta Tutkę (skazanego na 10 lat) widocznych na zdjęciu…

 

2.10.2939 r. “Żuraw”  zostaje  oficjalnie przemianowany na  “Westerplatte”.

 

Historia  z  “Westerplatte” w tle,  zaczęła się w Gdyni 22 sierpnia 1938 roku od wodowania ostatniego z serii trałowców refowych o nazwie  “Żuraw”.

ORP “Żuraw” II – historia

W latach 30-tych w Warsztatach Portowych Marynarki Wojennej w Gdyni, w Stoczni Gdyńskiej (cywilnej) i stoczni rzecznej w Modlinie powstała seria 6 bardzo udanych okrętów –
małych trałowców typu „Jaskółka”, zwanych niekiedy „ptaszkami” (ORP Jaskółka, Mewa, Rybitwa, Czajka, Czapla i Żuraw). Nazewnictwo okrętów nawiązywało do, będących w polskiej
służbie od początku lat 20-tych, poniemieckich trałowców typu „FM” (nosiły one nazwy: ORP Jaskółka, Czajka, Rybitwa i Mewa). Pod względem organizacyjnym tworzyły one Dywizjon
(Dyon) Minowców. Okręty typu „Jaskółka” stanowiły tzw. trałowce redowe (w odróżnieniu od większych jednostek, trałowców pełnomorskich; określenie to nie było jednak używane
w PMW). Ich zadania bojowe obejmowały oczyszczanie wód przybrzeżnych z min, stawianie na nich małych pól minowych i służbę patrolową. W ograniczonym zakresie mogły być
wykorzystane do wsparcia własnych sił walczących na lądzie. Niewielka prędkość i słabe uzbrojenie artyleryjskie (część okrętów podwodnych miała np. po jednym dziele kalibru 100-105 mm) utrudniał ich użycie do walki z okrętami podwodnymi. W sumie należy uznać, że był to bardzo udane okręty, który bardzo wzmocnił siły minowe Polskiej Marynarki Wojennej.

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *